Były prowincjał bydgoskiego Zgromadzenia Ducha Świętego lubił egzotyczne wycieczki. W ciągu 9 lat wydał m.in. na nie 10 mln złotych z konta zakonu.




busy do holandii

Wyjeżdżał do Chorwacji, Austrii i Egiptu. Były prowincjał o. Andrzej Wichrowski wraz z ówczesnym ekonomem zakonu – o. Franciszkiem Oraczem traktowali pieniądze zgromadzenia jak swoje własne. Mężczyźni razem jeździli na wakacje, kupując m.in. drogi sprzęt do nurkowania. Władze kościelne o sprawie wiedziały dzięki przeprowadzonym w 2014 roku audytom, jednak dopiero teraz sprawa wyszła na jaw.




Duchowni sobie nie żałowali. Ekonom zakonu tylko w 2015 roku przelał na swoje prywatne konto około 500 tys. zł. Wspólnie z prowincjałem zadecydował także o zainwestowaniu 3,3 mln zł w ryzykowne fundusze inwestycyjne. Sprawą nietrafionych inwestycji miała w marcu 2015 r. zająć się bydgoska prokuratura, jednak postępowanie umorzono, bo zgromadzenie zakonne postanowiło samo zająć się sprawą – informuje „Gazeta Krakowska”.

Skąd u zakonników tak wielkie pieniądze? Na koncie zgromadzenia było około 11,3 mln złotych. Majątek pochodził ze sprzedaży gruntów, które niegdyś do niego należały. W chwili obecnej zostało im niespełna 900 tys. Wszystko przepadło w latach 2005 – 2014, kiedy prowincjałem bydgoskiego zgromadzenia był właśnie Wichrowski.




źródło: o2.pl


(Visited 350 times, 3 visits today)